Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trzcinniczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trzcinniczek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 maja 2017

Najpiękniejsze

Późną jesienią i zimą są jak ciche wioski ukryte w dolinach. Wydają się niezamieszkałe i jakby trochę smutne. Nieliczni mieszkańcy rzadko wychodzą z domostw, bo zimno i niezbyt bezpiecznie. Kiedy nastaje wiosna, ci którzy przetrwali zimę i wytęsknieni wędrowcy wracający do rodzinnego domu, zmieniają urokliwe płowe łany w tętniącą życiem zieloną dżunglę. 


Przylegające do nich wilgotne łąki porośnięte kępami wierzb i czarnych bzów, pola zieleniące się młodym zbożem albo jaskrawożółte od kwitnących rzepaków, poszerzają terytorium działań, w którym wciąż się poluje, buduje, znosi jaja i wychowuje dzieci. Nieustannemu szumowi skrzydeł wysoko na niebie tych, którzy ciągle poszukują lepszego miejsca i skrzydełek tuż nad ziemia tych, którzy bronią swoich gniazdeczek towarzyszą miłosne serenady i protest songi wyznaczające granice posiadania. 



































Warmińskie mokradła, najpiękniejsze miejsca na świecie.


sobota, 22 sierpnia 2015

Nad jeziorem

Ciepły wieczór nad jeziorem. Nad wodą tysiące komarów chwytających ostatnie promienie słońca



i nad wodą jaskółki, jak dzieci, które chcą wykorzystać ostatnie wieczorne chwile, by jeszcze i jeszcze bawić się i jeszcze, nie iść do domu.  Latają z zawrotną szybkością, raz po raz uderzając brzuszkami o lustro wody, by chwycić lecące w górę krople i napić się. 







A za lasem, za Pisą w wysokich trawach, uważne oczy patrzą, kto to tam chodzi po urwisku i czego tu chce o tej porze. 



Nie mniej niż sarny zdziwiony i poruszony trzcinniczek chowa się w trzcinach, po czym wychyla ostrożnie by sprawdzić czy już sobie poszłam, 


więc jeszcze tylko spojrzenie na coraz płytszą rzekę i wracam nasycona spokojem dzikiego zakątka z bezsensowną, ale cudowną tęsknotą w sercu by zostać tam na zawsze.