Czasami dobrze jest dać odpocząć od siebie łąkom, bagnom,
leśnym cieniom i wybrać się nad duże jezioro, by zobaczyć z bliska przyrodę trochę
inną. Córeczka wiosłowała, ja nie musiałam uważać na dzicze buchtowiska,
krzaki, kleszcze, gałęzie i wysokie trawy tylko pstrykałam, a wiatr, jezioro i
słońce grały cudny przedwieczorny spektakl. Dla nas były
… wszystkie szmery,
wszystkie traw kołysania,
wszystkie ptaków
i cieniów ptasich przelatywania,
wszystkie trzcin,
wszystkie sitowia rozmowy,
wszystkie drżenia liści topolowych,
wszystkie blaski na wodzie i obłokach,…
( Kronika olsztyńska K.I. Gałczyński)





















