Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pisa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pisa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 sierpnia 2015

Nad jeziorem

Ciepły wieczór nad jeziorem. Nad wodą tysiące komarów chwytających ostatnie promienie słońca



i nad wodą jaskółki, jak dzieci, które chcą wykorzystać ostatnie wieczorne chwile, by jeszcze i jeszcze bawić się i jeszcze, nie iść do domu.  Latają z zawrotną szybkością, raz po raz uderzając brzuszkami o lustro wody, by chwycić lecące w górę krople i napić się. 







A za lasem, za Pisą w wysokich trawach, uważne oczy patrzą, kto to tam chodzi po urwisku i czego tu chce o tej porze. 



Nie mniej niż sarny zdziwiony i poruszony trzcinniczek chowa się w trzcinach, po czym wychyla ostrożnie by sprawdzić czy już sobie poszłam, 


więc jeszcze tylko spojrzenie na coraz płytszą rzekę i wracam nasycona spokojem dzikiego zakątka z bezsensowną, ale cudowną tęsknotą w sercu by zostać tam na zawsze.