poniedziałek, 31 lipca 2017

Małe cuda natury

Słonecznie, gorąco i parno, taką pogodę lubią najbardziej.  Ich ulubione miejsca to łąka i łany kwitnących kwiatów, ulubione kolory to odcienie lila, różu i niebieskiego, a ulubione zapachy to lawenda, macierzanka i oregano. Jeśli chodzi o smak to zdecydowanie wygrywa oregano. Tłumnie obsiadają rosnące przy łące nad stawem kępy i nurzają się w rozkoszy bez pamięci. Właśnie w środku gorącego lata pyłek jest najsłodszy, a nektar ze zwykłego lekko kleistego syropu zmienia się w napój bogów. Jeszcze jedna roślina, jeszcze jedna kiść i jeszcze kilka kielichów wypełnionych najprzedniejszym winem. Póki słońce i żar swoistego tańca poszukiwań tej jednej, jedynej, najwspanialszej kropli nie da się przerwać. Dopiero chłód wieczoru przynosi na kilka godzin opamiętanie. Rankiem, gdy tylko słońce osuszy skrzydła z kropel rosy zaczynają ucztę od nowa. Małe, delikatne, kruche i zachwycające, cuda natury – motyle.






























22 komentarze:

  1. Zdjęcia cudowne, ale tekst po prostu mistrzowski. Jak poemat... O przyrodzie piszesz absolutnie wyjątkowo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Kiedyś poświęcałam motylom więcej czasu dokładnie się im przyglądając. Są naprawdę piękne.

      Usuń
  2. Przepiękne zdjęcia!! Z sentymentu wyróżnię pawika i admirała, ale tylko z sentymentu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Wojtek! Pawików jest zatrzęsienie, ale i aż pięć malinowów, a zwykle para. No i prawie nie ma modraszków chociaż macierzanka obrodziła.

      Usuń
    2. Nie znam się na motylach, ale na jakimś blogu czytałem, że coś jest nie tak z niektórymi gatunkami. Nie wiem, może to ta dziwna pogoda? PS. Jakim obiektywem fotografowałaś?

      Usuń
    3. Też trochę czytałam, u mnie występują raczej te nie zagrożone, a tymczasem i niebieskich i czerwończyków było i jest niewiele. Widać nie lubią deszczu:)) Rubinarem, a kilka ostatnich 55-300.

      Usuń
    4. Tak myślałem. Kusi ten obiektyw strasznie, więc przypomnę rodzinie, że urodziny mam prawie za pasem:)))

      Usuń
    5. Bardzo dobra droga, ja tak już kilka zdobyłam. Potrzebna przekładka i ciężko chodzi, ale ostrzy super i o światło łatwiej, no i te obwarzanki:))

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia i mistrzowskie ujęcia. Natura jednak jest kreatywna. Tyle kolorów i form zachwycających podsuwa nam co dzień pod oczy. I tylko patrzeć... I tylko podziwiać... :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję. To prawda, motyle są wyjątkowo pięknie i pomysłowo skonstruowane. Pozdrawiam:))

      Usuń
  4. Piękny i niezwykle interesujący jest świat w tej skali. Niestety mnie pochłonął inny ... "ssaczy" ale lubię kucnąć i przyjrzeć się tym kruszynom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krzysiu! Upały jakoś mnie zniechęciły do dalszych wypraw i pomyślałam, że zrobię przegląd motylom. Szkoda tylko, że próby panoramowania cytrynków spełzły na artyzm.

      Usuń
    2. nie wiem czy szkoda, bo 1-e, 8-e i 16-e uważam za najciekawsze i najpiękniejsze w tej serii :)

      Usuń
    3. To jak u Ciebie z jeleniami, tak czy tak są piękne, ale prób panoramowania nie zaprzestajesz:))

      Usuń
  5. Pierwsze zdjęcie - mistrzostwo, uchwyciłaś całą latolistkową ulotność, brawo! I zazdroszczę szachownic, u mnie nie ma ich już od dawna, odkąd zarosła lasem kwietna łąka. To jedne z bardziej urokliwych motyli wg mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dzisiejsza technika daje możliwości, ale kiedyś mówiło się, że wierzchnią stronę skrzydeł można tylko zrobić martwemu cytrynkowi. Stad moje od dawna trwające próby zaprzeczenia. Szachownic jest mało w tym roku, podobnie jak modraszków i to akurat samiczka znacznie jaśniejsza od samca i bardziej w brązach, ale rzeczywiście mają w sobie urok.

      Usuń
  6. Piękne są te śmigające cudeńka. I ładnie opisane.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe zdjęcia. Magiczne. Bardzo mi się podobają.
    Pozdrawiam, Aga. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Motyle są wyjątkowo piękne więc to ich zasługa.

      Usuń
  8. Taka zwyczajność, niespieszność, ale ile w tym piękna, jak ubodzy są Ci co nie zauważają tego bogactwa....
    Piękne...taki prawdziwie letni dzień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, siedziałam na pieńku i gapiłam się na nie z lubością i co roku mam to samo. Dziękuje i pozdrawiam:)

      Usuń